Moje ostatnie "dziecko", czyli naszyjniki i broszki zrobione ze szpagatu, kawałków drewna wyrzuconych przez morze, smaganych przez wodę i wiatr, koralu, hodowlanych pereł, howlitu, agatów, bursztynu i muszelek.
Dla mnie drewno jest materiałem ciepłym, noszącym w sobie tajemnicę i pamięć.
Wydaje mi się, że świetnie się komponują z letnimi bawełnianymi i lnianymi tkaninami.
Dziś chciałabym Wam pokazać broszki z wełny - moje pierwsze ukochane dziecko. Niektórzy nie lubią tego typu ozdób, inni je uwielbiają. Ja nadal bardzo lubię je robić; uważam, że są ponadczasowe. Wiem też, że wiele z Was również w nich gustuje. Moim zdaniem każda dzianina ozdobiona wełnianym kwiatuszkiem nabiera blasku i szykowności, a nam samym dodaje kobiecości.
Wszystkie broszki są z wełny; wiele z nich ozdobiłam dodatkowo różnego rodzaju koralikami lub nawet piórkami. Wymiary mają od 8-10 cm.
W przypadku ewentualnych zamówień - cena do uzgodnienia: może się wahać od 8 do 18 zł.